POMOCY!!! Dziś wysiadł mi spryskiwacz przedniej szyby. Po wciśnięciu przycisku ani płyn nie leci ani wycieraczki nie pracują. Co mam zrobić?? A w długi weckend jade w długą trasę. Jeszcze raz proszę o rade. :(
Dzięki za zainteresowanie. Jeśli chodzi o inne funkcje wycieraczek to działają bez zarzutu. Dodam że spryskiwacz i wycieraczka tylnej szyby też działają. Pozdrawiam.
Zgodnie ze wskazówkami Damiano - dziękuję - sprawdziłem przełącznik przy kierownicy. Po demontażu przycisku i naciśnięciu bezpośrednim śubokrętem też nie działa.
Dzięki za podpowiedzi, ale musiałem wymienić cały przełącznik wycieraczek. Elektryk go rozebrał i stwierdził przetarcie i wypalenie ścieżek. Pozdrawiam
Panowie mam dokładnie taki sam problem jak założyciel tematu. Tzn nie działa tylko i wyłącznie spryskiwanie szyby przednie, wszystkie pozostałe funkcje są ok. Wyciągnąłem właśnie sam guzik spryskiwaczy wg. , ale po naciśnięciu bezpośrednim śrubokrętem dalej nie działa. Zostaje wymienić całą manetkę, pytanie czy ktoś może robił to sam i czy ciężko się do niej dostać ? Wystarczy zdjąć górną osłonę kierownicy czy trzeba rozbierać więcej ?
Może już piszę po czasie, ale miałem właśnie ten sam problem. Rozebrałem, naprawiłem. Jak ktoś nie ma poczucia precyzji - odradzam, bo można zepsuć przy rozkładaniu, albo nie złożyć. - rozebrać obudowę kierownicy (nie trzeba całej ściągać); - wyciągnąć z prowadnicy manetkę; - naciskając blokadę kostki elektrycznej - pociągnąć (nie ciągnąć za przewody) - za pomocą dwóch, trzech małych płaskich śrubokrętów ostrożnie podważać zaczepy dokoła obudowy manetki (połamanie zatrzasków kończy się nieprecyzyjnym trzymaniem po złożeniu co grozi otwarciem obudowy podczas "pracy" manetki) - w miejscu gdzie jest metalowy bolec jest prowadnica styków spryskiwacza; - podważyć z jednej strony ostrożnie ( oczywiście nie za styki) i wyciągnąć; - styki w manetce przeskrobać do "błysku" np śrubokrętem, oczywiście w granicy rozsądku. Nie bać się to są grube blaszki, a nie ścieżki jak ktoś opisał wcześniej. - i teraz uwaga: 2 pary styków (blaszek) na prowadnicy oczyścić do "błysku", ale uwaga!!! Są bardzo delikatne i wymaga to precyzji! Jeśli się je uszkodzi - manetka złom. Ja zrobiłem to następująco: w imadło przykręciłem śrubokręt płaski duży "stępiony" i kładąc na nim styki prowadnicy oczyściłem powoli nożykiem nadpalone styki. - po oczyszczeniu styków można je wyrównać delikatnie. Patrząc "pod światło" muszą być idealnie równe. - po tych operacjach składamy wszystko analogicznie. Mi to narazie działa już od 2-ch tygodni. Mam nadzieję że się szybko nie popsuje. :)