dario_79 - zrobiłem ja napisałeś i gitara :) ale... jest mały zonk... po włączeniu spryskiwaczy nie wyłączaja sie :( Oczywiście, w środku manetki był brudny smar (wyczyściłem i nałożyłem nowy) oraz styk troche nadpalony (wyczyszczony i wyprofilowany), wszystko działa jak należy poza tym, ze się nie wyłączają spryskiwacze przednie. Powiedz mi co cofało "prowadnicę styków spryskiwacza", te sanki, bo u mnie się nie cofają i spryskiwacz leje non stop :( Pozdrawiam